partnerzy
24 sierpnia

Szczyt Unii w sprawie Gruzji odbędzie się na 1 września

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy (Francja stoi aktualnie na czele Unii) zapowiedział zwołanie poświęconego Gruzji szczytu przywódców Unii na 1 września.

Zajmie sie on nierozwiązana ciągle sytuacja w Gruzji, gdzie panuje stan ni to wojny, ni to rozejmu (bo o pokoju w ogóle trudno mówić i raczej dalej doń niz bliżej). Dotychczasowa mediacja prezydenta Francji tez nie okazała sie w pełni skuteczna - Rosja nie zgodziła się na potwierdzenie suwerenności terytorialnej Gruzji, nie posunęła się do przodu sprawa zastąpienia dotychczasowych wojsk pokojowych w rejonie konfliktu, które składaja się z zaangażowanych przeciez weń oddziałów rosyjskich siłami międzynarodowymi. Więcej, Rosja domaga się parwa do pozostawienia swuych wojsk w wyznaczonych przez siebie strefach buforowych na terytorium samej Gruzji. Szczyt będzie miał więc nad czym obradować. O jego zwołanie czynnie i chyba najenergiczniej zabiegała Polska ale do żądań jego zwołania przyłączyły się również inne państwa.

Niemcy zabiegają zaś o zwołanie konferencji kaukaskiej czyli konferencji państw Unii poszerzonej o Gruzję, Armenię, Azerbejdżan i (to pewna nowość) Turkmenistan. Idzie więc nie tylko o suwerenność Gruzji, granice i ich bezpieczeństwo ale wyraźnie też o bezpieczeństwo energetyczne, inaczej trudno by uzasadnić obecność na konferencji Turkmenistanu. Niemcy chcą też, by Unia udzieliła Gruzji pomocy w odbudowie kraju. O ile odpowiedź na pytanie czy, wydaje się tu przesądzona, to kwestia wysokości tej pomocy (a zatem też jej efektywności) stanie się z pewnością przedmiotem sporu.