Konferencje i seminaria (w tym zestawieniu znalazły się też wykłady). To, co polecamy. Na wszystkie wstęp jest bezpłatny, nie jest to więc reklama ani oferta handlowa. Garść jedynie propozycji na styczeń (i jedna na luty) ale rok się przecież dopiero rozpoczął.
Nie zapomnieliśmy o świątecznych życzeniach. I choć wokół Polski szaleje kryzys i nic nie zapowiada jego rychłego końca, a nawet właśnie dlatego, życzymy po prostu wesołych i szczęśliwych świąt. I mnóstwa prezentów!
Na nasze świąteczne spotkanie zaprosiliśmy tym razem do Galerii Czajka, miejsca, które niedawno dopiero odkryliśmy i udało nam się skłonić jego gospodarzy, aby przystąpili do naszego klubu. Miejsca, dodajmy od razu, magicznego. Był świątecznie już zastawiony stół. I poważny program artystyczny.
Do mieszczącej się w Hotelu Europejskim pracowni Anny Krzyżanowskiej zaprosiliśmy na pierwszy z cyklu pokazów mody zorganizowanych w ramach naszej Akademii Dobrego Stylu. Był to pokaz mody biznesowej, a więc zupełnie innej niż ta zaprezentowana podczas pokazu towarzyszącemu otwarciu pracowni na początku grudnia. Był też (nieco spóźniony) imieninowy tort prezes Basi Jończyk.
W Hotelu Europejskim odbył się ekskluzywny pokaz najnowszej kolekcji mody Anny Krzyżanowskiej, dla którego okazją było otwarcie tam pracowni naszej klubowiczki i butiku, w którym jej kreacje będzie można nabyć. Wśród zaproszonych VIP-ów znalazła się prezes Barbara Jończyk i mecenaski naszej klubowej akademii dobrego stylu Agnieszka Michalczyk i Tatiana Sosna-Sarno. Zanim na wybieg wyszły modelki, pojawiła się na nim Anna Józefina Lubieniecka, wokalista Varius Manx i wykonała utwór o znamiennym tytule „Ona ma siłę”…
Tym razem spotkaliśmy się w restauracji Mołdawska & Ujazdowska, którą prowadzi nowy członek naszego klubu, firma MoVin Sp. z o.o. Grono klubowiczów powiększyło się zresztą nie tylko o nich, było więc to spotkanie także okazją do uroczystego wręczenia naszych klubowych certyfikatów nowym członkom naszego klubu.
Nie od dziś wspieramy działania Fundacji Spełnionych Marzeń. Fundacji, która tym co robi po prostu nam zaimponowała. Jej nazwa już sporo wyjaśnia ale dodać trzeba koniecznie o jakie, a właściwie o czyje marzenia chodzi. To marzenia dzieci, chorujących na nowotwory. Ta diagnoza nie oznacza dziś na szczęście wyroku śmierci. Dzięki postępowi medycyny, dzięki wysiłkom lekarzy większości z nich udaje się powrócić do zdrowia. Ale niestety wciąż nie wszystkim. Dla wszystkich jednak oznacza to trudne chwile, długie, niełatwe leczenie. Fundacja pomaga im przez nie przejść. Pomaga wywołać uśmiech na ich twarzach, pomaga – co jeszcze ważniejsze – uwierzyć w siebie.
