Ten obrazek nas zaszokował. Zazwyczaj towarzyszące targom konferencje nie gromadzą zbyt wielu uczestników, są tylko dodatkiem od ich programu. Tak było zresztą i tym razem, jednak połączone sale konferencyjne na Marsa nie zdołały pomieścić wszystkich. Ludzie stali pod ścianami. Młodzi, starzy. Pod krawatami i bez. Trzeba było wszystko powtórzyć jeszcze raz następnego dnia, dal tych, dla których nie starczyło miejsca nawet pod ścianami. Drugi szok przeżyliśmy, gdy poproszono o podniesienie ręki tych, którzy byli w Chinach. Mniej więcej co trzecia ręka poszła w górę. Temat konferencji brzmiał jak handlować z Chinami.
Fundacja Kultury Brazylijskiej MACUNAIMA zorganizowała w Warszawie festiwal już po raz ośmy. Pięciodniowy, zorganizowany ze sporym rozmachem festiwal nie ma chyba konkurencji jeśli idzie o wydarzenia promujące w Polsce kulturę brazylijską. Znaną u nas na pewno mniej, niż na to zasługuje. Miał ten festiwal swoją gwiazdę, bo tego typu wydarzenie gwiazdę mieć powinno – do Polski po raz pierwszy przyjechała Flávia Bittencourt.
Klub Maska zobaczyliśmy w nowej odsłonie, bo w Masce znów były zmiany. Duże, na lepsze? Na pewno na lepsze ale najlepiej oceńcie sami, po to właśnie tam zapraszaliśmy. Tamten piątkowy i sobotni wieczór był w paryskim stylu, były tancerki z piórami jak w Moulin Rouge, do tego muzyka na żywo (saksofon) i potem także ta bardziej mechaniczna, do tańca, przygotowana przez DVJ Rocco.
Czyli zaproszenie na spotkanie z kompozytorami muzyki klasycznej i wcale nie oznacza to zaproszenia na seans spirytystyczny. Podczas kolejnej debaty poświęconej muzyce klasycznej, zorganizowanej w cyklu Łazienki ForMusic (oczywiście w Łazienkach!), poznamy młodych kompozytorów ją tworzących, bo są jednak tacy! Debaty nad którą, tak jak nad całym projektem, objęliśmy jako klub patronat medialny.
Miał to być festiwal inspiracji i zgodnie z zapowiedzią był. Zorganizowany przez Stowarzyszenie Profesjonalnych Mówców w Polsce był nim nie tylko w tym sensie, że zachęcił do korzystania z ich usług (choć to chyba też). Dość, że nie zadowolonych, a wzięło w nim udział ponad dwustu uczestników, wypełniając mimo wakacyjnej przecież pory salę audytorium Biblioteki Narodowej. Wielu z nich przyjechało spoza Warszawy. Byliśmy partnerem społecznościowym tego wydarzenia.
Zgodnie z raportem oenzetowskiej agencji UNCTAD ogłoszonym 26 lipca Polska zajmuje w tym prestiżowym rankingu szóste miejsce. Na pierwszym są (to raczej nie jest zaskoczenie) Chiny, na drugim Stany Zjednoczone, a dalej pozostałe kraje BRIC, czyli kolejno Indie, Brazylia i Rosja. Wśród krajów, które Polska w tym rankingu wyprzedza, są między innymi Niemcy i Wielka Brytania.
Filharmonia Narodowa zrobiła sobie bardzo długi urlop, pozostawiając miłośników tej poważniejszej muzy na łasce losu. Trzeba było sobie jakoś radzić i zadania tego podjęła się Fundacja ForMusic. A my objęliśmy nad tym wydarzeniem patronat.
